Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

March 17 2015

00:24
6339 809f 500
Reposted fromaromantycznie aromantycznie viaEvowe Evowe

March 12 2015

03:39
Na tapczanie siedzi leń.
Skarpet szukał cały dzień.
Przepłynęła mu niedziela,
wskoczył do niej mały śledź.

Wszystkie dziatki poszły spać
i przez skajpa dały znać,
że w Londynie, jak kupować,
to brylować, bez dwóch zdań.

A w urzędzie pani zła
mu chrzaniła,cały czas,
że pękają głośno bańki -
lada chwila przyjdzie krach.

A w urzędzie dobra pani
zapytała o egzamin
łkając, że emigrowali
ci, co dobrze znają fach.

I w kościele dobry pan
również plwał na rzeczy stan -
nie tam!, żeby Panu Bogu
wypominać biznesplan...

Pewien malec w mlecznym barze
w talerz bił jak w taraban,
powiadając, że na Krymie
gradem sypie, że aż strach.

Na weselu małej  Ady
trzepotałaś wciąż rzęsami,
prułaś tango przez barykady
w sukience z studniówki.

Potem, z urzędu, pękła bańka.
Lada chwila wskoczył śledź.
Wszystkie talerze poszły spać.
W Londynie. Bez skarpet.

Na leniu siedzi kościół.
Dawał tango całą niedzielę.
Wszystkie panie są złe.
W urzędzie wszyscy pękają.

W barze śledziowym dobry pan
przepłynął z nim cały Londyn.
Szukał cały dzień egzaminu.
Nie tam! żeby plwał na dziatki.

Na tapczanie bryluje skarpeta.
Cały dzień głośno, bez dwóch zdań.
Ma tam fach! - pruje śledzia.
Bar, niedziela, łkając, Londyn.

Wiosna lato jesień zima.
Polska, polski, chrzanić Putina!
Lato zima wiosna zima.
Jedna Polska, śledzić gender.
— Na tapczanie siedzi leń.
Reposted bypoezjasol-mineur

February 09 2015

20:03
19:56
9709 79b4 500
Reposted fromlepsze-internety lepsze-internety viabercik bercik
19:54
1007 5c9e 500
Reposted frommuerto muerto
19:52
6413 41b7 500
Reposted fromaromantycznie aromantycznie viakitana kitana
19:52
6279 74fc 500
Reposted fromaromantycznie aromantycznie viakitana kitana
19:52
6229 cd09 500
Reposted fromaromantycznie aromantycznie viakitana kitana
03:33
Jestem starym rzutnikiem lampowym przerzucającym sobie przed wizjerem wte i wewte w swoim praworządnym piekle wciąż te same spalone klisze dejavu i zdającym sobie samemu w blasku fleszu i dźwięku pomyślnego odebrania faksu teleexpressowe relacje z życia prawdziwych ludzi. Zamykającym pouczającymi przyszły podmiot liryczny sentencjami historie nieudanego zalogowania się za pomocą swojego snap-booka na face-phonie. Z nudów buszującym po domach i kradnącym horkruksy spod łóżek ludziom, którzy mu zaufali, ascendując właśnie w pysznej sannie i bambusowych klapkach na sześć godzin ku sieci społecznościowej ich oczekującej. Zasypiającym potem z cytatami z mądrych i martwych poetów na powiekach, z żądlącą płat czołowy myślą, że musiałby podpalać i torturować ludzi, żeby usłyszeć cokolwiek prawdziwego, sam stając się fałszywym igrzyskiem dla telewidzów. Planującym co noc swoje samobójstwo, albo zamach na Sejm Rzeczypospolitej albo Kurię Praską, i coraz częściej - rezygnujący z tego pierwszego z powodów przekroczenia terminu użyteczności tegoż.
— Oronicki
Reposted bysmutnazupa smutnazupa

January 04 2015

18:17
Wykonanie jest czyste i szczere, a dźwięk małej gitarki w przedziwny sposób rezonuje z muzyką duszy. Wyciąga nastoletnie, niezaleczone emo. Weganie i hipsterzy są zachwyceni, bo od dawna nie obcowali z czymś tak autentycznym. I kiedy po godzinie na bis idzie powtórka piosenki otwierającej występ, wszyscy razem śpiewają w monotonicznym świecie pachnącym szarością... i nawet, kiedy będę saaam, drze się Zuza, która pachnie tęczą
— Jetlag - Michał R. Wiśniewski
Reposted bycytatyfalkaacitiesofnightnolovenofreedompoetabezdomny

December 31 2014

13:46
2917 b903
13:33
proton budzi się w iskrach
jego siostry już dawno akcelerator rozpędził
trzepot energii i skwar pomiędzy
i bozon Higgsa

przemknął gdzieś obok i przejął zimnem
proton ten chłód zrozumiał gęsią skórkę otrząsnął
to nie chłód to zapowiedź wszystko ma stać się inne
więc on też zerwał się pognał przez długi tor szklaną wiązką

już biegną wszystkie zebrane nikt nie wie w krzyku czy świetle
elektromagnesem otwartym prosto jak ścieżką polną
izospin w warkocz zaplotły nie chcą być tym czym przedtem
czas mija wolno
każda nanosekunda zmarzła w przestronny kryształ
na przedzie miony młodziutkie bardziej płochliwe od zwierząt
a druga wiązka tak samo wybiega im z naprzeciwka
zaraz się zderzą

szybciej bez tchu
czy zawsze się przy tym umiera

rozbiły się wybuchem jaskrawo lśniących smug

teraz

w przeszłość sięgnęły najdalszą tak odtwarza się kosmos
patrz przeszedł przez korytarz wietrzyk a nie prąd
detektor zakwitł wiosną
podnosi się znad eksplozji zapach skoszonych łąk
— Józef Czechowicz - Wielki Zderzacz Hadronów pod Genewą ( Nowe wiersze sławnych poetów )
Reposted bypoezjaelderflowerhormezaanorexianervosaonebreathpsychoomania

December 30 2014

11:31
Stare igły od strzykawek są tak tępe jak Wałęsa
— Big Cyc
Reposted bycytatynieuciekajzagansky

December 28 2014

15:52
On my notebooks from school
On my desk and the trees
On the sand on the snow
I write your name

On the wakened paths
On the opened ways
On the scattered places
I write your name

On all flesh that’s in tune
On the brows of my friends
On each hand that extends
I write your name

On passionless absence
On naked solitude
On the marches of death
I write your name

By the power of the word
I regain my life
I was born to know you
And to name you
— Paul Eluard - Liberty (1943)
Reposted bypoezjaiamopheliakitana

December 18 2014

23:46
7945 7503
Reposted fromWhiltierna Whiltierna viadilemma dilemma
02:23
- Minęło piętnaście lat, jak wyszedłeś z domu. Nie dałeś znaku życia. 
- Tak. 
- Nie zostawiłeś adresu. 
- Nie miałem. 
- Mówiłeś, że idziesz po papierosy. 
- Papierosy kupiłem.
— Tadeusz Różewicz "Kartoteka. Kartoteka rozrzucona"
Reposted fromjok jok viaEvowe Evowe
02:19
Sparaliżował mnie fakt, że nie miałem absolutnie powodu, żeby się poruszać w jakimkolwiek kierunku.
— Vonnegut
Reposted bydilemmalonelygirl15magolek22patoslifelessazazelpolwytrawnieshitsurileszekzukowskialkonarkopoetabezdomnyjointskurwysynnosceteipsumpiehusmagolek22agapkapurplecornflowersmephedrontoniewszystkoambivalenceambivalenceweaknesspreludemorelightzembatalifeless17-08-19veronica-odezynwolturaPaintedinredlikearollingstonelenka024rapingyourmindwithfrenchperfumethebelljarsardonicznalexxiepuremindxkawainkadowntherabbitholetwiceherzxerolakociemalwi69zdjeciahujatoniewszystkocupcakeofdarknessoversensitiveniskowoannairdazakazanepunkahontazpsychobabblebyheartallaydestructivesKashydlynoldooomiiinhavingdreamssmokingportraitsBeetlebummrautynalikearollingstoneborealiskatastrofoonmelancholyhillweltschmerz-psychological-painuumlautnoicoztegoweightlessPorannymyteatimedian364oblivionspinheadafterxtimePicki91magolek22biiancaczlowiekwchlodnijethraxwyczesanagitaraxzoraxwhoisjimmyroyalityxxexplooderapingyourmindmirabeliaszyderawhatashameirkagdziesbliskociebiepandorciainvisibilityblackatlassszarakoszulazamknioczymaczowkabadbloodszatanistaespererzamknioczyneuroshimishitsuribansheShittyKittybanshefridays-karmadzisniezasnealoneagainmadamebutterflyblackatlass-muminkuolemashadowplaymarmoladaaatrytobesuperwomanpamieciodlegledum-spiro-speromoonlitskyiamlosingmyselfffhysterieanorexianervosaeverythingisalrightmayamarcoterieniezbywalnie504gatewaytime-outnenyacitiesofnightmyrtilleiamsuperwomanfreakishoversensitiveLovelyMollybanshesardonicznajethraaynisSurvivedGirlcosdziwnegodum-spiro-speroagravainezupabiskupaiamopheliabadbloodamfibijneLilithkarololololinapersona-non-grataJosettesamotnynawigatorbractwosamopogardymusheusgrialux3amfibijnezupelnielovesweetsfireawaygdziejestolaRozaaRozaaczarnylistopadtoniewszystkoroyalityxxPorannypartyhardorgtfoniskowozabkolzapomnialamveridianablackheartgirlszatanistapinkcacaooJamesEvanscannelllerelationshitforeverremembermewakemeupxpensievelajlottibluebellbadbloodgdziejestolamala-mi-w-glanachbansheszyderapatrzpodnogilaennahletha0Juliette10plnkotficathesilenceofthealcoholicdissapointedbutnotsuprisedraniasdfghrawwwrbanshealliwantisyouklaudiuszkindofnightmareBrilliantiammistakeoutofmyheadsluchaczkagefuhlvollasylopathpersona-non-gratapinklagoonkotficaczoobubblyamberwavesohmydeerbardzobolitrapmktoryprzezylpogothebelljararrimalikearollingstoneVajolattkrainakredeklexxiezamknioczydissapointedbutnotsuprisedaynisbumpymaczowkafearofloveinspirationsmiellenyesuurenotorious-rookielilacwineRybciaaatoniewszystkoinsanedreamerheyorpheuszupkalightabsolutelyfuckingnotDominique7StayifyoulovealeanderCannonballjemkartoflepikkumyyFarillpersona-non-grataszszszniebieskieoczydontforgetmeselseykitanahydrospherejakmidzisiajzlewhizzkidahamekamatusssuchanuglysoundazazelpolanashitsurigregorczykmaksamittCannonballchangecolourkrukowatetrytorunawaytoffifeelovelifepodwodakrolfasolekwaniliowaaleanndancingwithaghostmruugaabadbloodbylejakalottibluebelliga-xvlazazelshitsuriKwiatyKawaPapierosyshuttersmoglismywszystkowhatdoyouthinkwarkoczihuntyoursoulhoudaMonia94funnybryanalekkaprzesadabadassfromhellnieobecnoscgdziejestolapelnaradosci48hrsdeparterjestemjedenaksamittorientalnazupaxnothumanalalljakmidzisiajzleioiooosistermorphinenettle-carriergosss123gdziejestolagotarinadissapointedbutnotsuprisedjakmidzisiajzlenieobecnosclekkaprzesadaskyisnolongerthelimitwithoutfunfreewayover-landwalkthemoonnachooymnietenkaktusiammistakeMisqaimpulsiveelottibluebellpodkreslajmnieabsolutelyfuckingnotpersona-non-gratanicdostraceniajestemjedenhavingdreamskaciemilordziesleepingsicknessfalkaaoborzehavingdreamskaciemilordzieNoirBlanclexxiecolorfulvillainannestesiakundelakuninsatyrlaneemotional-icebergmartrollittledisappointmentsmy-lifeemtezmazupeonmelancholyhilljestpieknieblackheartgirlMartwa13szyderanot-good-enoughblacksadcatskyisnolongerthelimitjakmidzisiajzlethesilenceofthealcoholicoskusnergonothingcansaveyouSkydelandeepbluexgabryniafoulacrimaswarkoczday11shadowmuladharanieobecnoscamphetaminelogictobecontinuedbukazlanieobecnosctobecontinuednothingcansaveyouwarkoczanherosmodalnainsanedreamerwakemeupxnieobecnoscczesciczolempauzasmileandsorrowlittlewhitelieswarkocztobecontinuedcontigotalulabadbloodgive--me--lovecheatingonyousidningensommelisekhipiseklisiazupaaneth
02:10
Czasem zazdroszczę tym młodym bohaterom filmów, ktorzy są chorzy na raka. Zakochują się głęboko, żyją krótko, a ich dwudziestoletnie życie jest pełniejsze niż życie ekwadorskiego emeryta. Są jak powstańcy warszawscy - tyle, ich rodzice nie są tępymi krótkowzrocznym idiotami i nie wysyłają ich na pewną śmierć. Ale najważniejsze; przez to, że ich zmagania, w odróżnieniu od powstańców, są jednocześnie trywialne i heroiczne, Ludzkość oszczędzi ich; nie staną się durnym mitem, w swojej skromnej waleczności, nie zostaną fałszywie zapamiętani, lecz przetrwają prawdziwie, jedynie w pamięci najbliższych.
Reposted bysmutnazupamielleiamlosingmyselfff

September 08 2014

22:38
22:34
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl